„To najdalej idąca ewokacja obrządku pogańskich szamanów”.
Historia muzyki psychodelicznej w Rosji (na terenie byłego ZSRR) różni się od zachodniej pod wieloma względami. W chwili obecnej nie ma w Rosji zbyt wielu formacji, które można by naprawdę nazwać psychodelicznymi, albo o nich nie wiemy, z powodu istniejących barier informacyjnych i komunikacyjnych. Czasami jedynie docierają wyrywkowe wiadomości o działalności grup takich jak YAT-KHA, SEVER, AUKTYON, NCHA czy OLE LUKOJE.
OLE LUKOJE, co oznaczać może imię bohatera (z bajki H.Ch. Andersena) jest produktem petersburskiego podziemia lat 80. Wszyscy członkowie dzisiejszego OL grali w wielu zespołach już u schyłku komunizmu - w czasach rockowego boomu, kiedy podziemne zespoły zaczęły opuszczać piwnice. jednym z najbardziej znaczących był SEZON DOŻDIEJ, proponujący muzykę etno-ambient, która stała się wyjściowym szkicem dla bliskiej przyszłości OLE LUKOJE.
Założyciel grupy i jej duchowy przywódca Boris Bardach studiował historię starożytną i archeologię. Uczestniczył w kilku wykopaliskach archeologicznych na wschodniej Syberii i w Hakassie (w pobliżu granicy mongolskiej). Tu Boris stanął twarzą w twarz wobec tysięcy kamieni, mogił i innych pozostałości, będących świadectwem dawnej rasy praindoeuropejskiej.
To częściowo może tłumaczyć spirytualny, wręcz halucynogenny klimat pierwszego albumu OL "ZAPARA". Po jego wydaniu grupa przygotowała nowy repertuar, z którym wyruszyła w trasę po Europie - do Niemiec, Norwegii, Rosji. Za zarobione pieniądze wynajęła studio, by nagrać swój drugi album "TOOMZE". Wzbogacona o wiele nowych elementów i instrumentalnie urozmaicona muzyka na "TOOMZE" świadczy o dużym rozwoju możliwości muzycznych zespołu. Jego muzyka, to coś więcej niż tylko długi, ponury, grzybkowy trip, przywołujący szamańskie rytuały i duchowe pielgrzymki po Oriencie. Na bazę tworzoną przez etniczne instrumenty perkusyjne, to tajemnicze słowiańskie wokale. To zaczarowany trans psychodelicznej, śpiącej ziemi.
Piątka muzyków z Rosji, będąca trzonem twórczym grupy, jakby wylądowała w XIX wieku prosto z czasów przedchrześcijańskich. Łączy dawne instrumenty perkusyjne i strunowe ze współczesnymi w odkrywczy, a jednocześnie zupełnie naturalny sposób. Efekt jest psychodeliczno-transowy, ale trudno by znaleźć porównanie z czymkolwiek z produkcji zachodniej, lubującej się w takich nalepkach.
Nagrania:
- "Zapara", to wznowienie na CD debiutanckiego albumu z 1993 roku, uzupełnione dwoma utworami nagranymi rok później i pierwotnie opublikowanymi na składance "Sounds of Northern Capitol"
- "Toomze" nagrany został na przełomie lat 1995-1996 i wydany w Niemczech.
- Najnowszy album "Du-Du-Du", wydany własnym kosztem muzyków, zdradza ich skłonności do minimalizmu i zbliża do szeroko pojętej estetyki kryjącej się pod naklejką post rock".
|